Z ostatniej chwili

Emocje i przeżywanie

2021-08-14 18:07:03 informacje
img

„Cebula” - to nie jest długi spektakl, na długo jednak w nas pozostanie. Debiutancka produkcja Teatru Nowego w Częstochowie pierwszy raz została pokazana na Scenie Kameralnej im. A. Mickiewicza wczoraj, w piątek 13 sierpnia. Dziś o 19.00 i jeszcze kilkakrotnie w sierpniu (lecz już w plenerze) - kolejne prezentacje.
- Trudno mi nawet pomyśleć, o czym myślę - mówi bohater przedstawienia, który niczym tytułowa cebula, ma tyle warstw, że aż trudno dostać się do środka.
- Na pewno to spektakl do wzruszeń, jakby na przekór temu, co dziś dominuje - zauważa reżyser Marek Ślosarski. - Punktem wyjścia było pytanie, co my wiemy o życiu człowieka "zamkniętego w cebuli", z zespołem Downa, czy szerzej, dotkniętego niepełnosprawnością. Zainteresowało mnie, jak może wyglądać ten świat od środka, jak postrzegają go osoby w ten sposób dotknięte. To pytanie cały czas krążyło w naszych rozmowach. Każdy z nas spotkał taką osobę. I rozmaite są wówczas nasze reakcje. Jedni się dobijają, inni odbijają od pewnej klatki. O tym wszystkim chcieliśmy opowiedzieć.
- Spektakl jest po to, aby wejść głębiej. Z jednej strony opowiedzieć, jacy ci ludzie są w środku, już „rozebrani z cebuli”, z drugiej, przyjrzeć się naszym reakcjom na kontakt z nimi, odczarować pewne stereotypy - mówi Paweł Bilski, aktor grający głównego bohatera, Karola.
Jego rola w przedstawieniu jest szczególna. Pierwowzór postaci, którą kreuje, to osoba autentyczna - jego brat. - Dramaturg może wstawić siebie do tekstu, ale żeby aktor grał brata, to ewenement - twierdzi Łukasz Staniszewski, autor tekstu „Cebuli”, pisarz i radiowiec. - Jest człowiekiem doświadczonym podobną sytuacją, a jednocześnie postacią.
To zresztą niejedyne zmieszanie kilku rzeczywistości, kolega Pawła bowiem gra jego...
- Analogie na pewno są - mówi Adam Machalica (w "Cebuli" wciela się w Szymona, męża kobiety po wylewie), który niedawno na scenie Teatru im. A. Mickiewicza w spektaklu "Stopklatka" grał rolę chłopaka unieruchomionego po wypadku. - W obu tych przedstawieniach pokazujemy świat, który tworzy osoba z niepełnosprawnością, skupiamy się na tym, co dotyczy nas wszystkich - emocjach i przeżywaniach. Tam i tu unikamy dydaktyzmu, pokazujemy, że każdy inaczej reaguje w tych sytuacjach i każdy ma do tego prawo. Można by pokazywać je jeden po drugim, podobna jest scenografia [główny element sceny - to klatka w centrum, która stanowi świat bohatera], ale co innego jest jednak w środku. To dwa różne teksty.
- Sztuka pozwala usłyszeć coś, czego w żaden inny sposób się nie usłyszy - podkreśla Łukasz Staniszewski. - Nie pławimy się jednak w chorobie. To spektakl dla normalsów, tych, którzy odwracają głowy.
- Nie gramy choroby. Bohater jest pełnosprawnym uczestnikiem - dodaje Marek Ślosarski.
- Spektakl ma wzruszać, ale jest wiele zabawnych momentów, które cieszą - mówi Paweł Bilski
- Poważne tematy nie wymagają poważnej oprawy. Trzeba w temacie szukać światła, oswajać go - dodaje Łukasz Staniszewski.
Próby przedstawienia odbywały się na scenie kameralnej Teatru im. A. Mickiewicza, której patronuje Iwo Gall, reżyser i reformator teatru. Miejsce dostarczyło pracującym nad „Cebulą” niezwykłych emocji.
- Zadziało się tu coś fajnego - opowiada Marek Ślosarski. - Spotkali się ludzie z różnych pokoleń. Zbitka doświadczeń z młodością. Z chęcią obserwowałem młodzież, jej współpracę.
A Paweł Bilski dodaje: - Dla nas, młodych ludzi, pracować pod skrzydłami doświadczonych aktorów, to cenna lekcja. Inaczej pracuje się w zawodowym teatrze, inaczej w studium.
W spektaklu występują: Paweł Bilski - Karol, Szymon Kowalik - Paweł, Iwona Chołuj - mama, Adam Machalica - Szymon, Paulina Kajdanowicz - Ewa.
Twórcom zależało, by przy spektaklu pomagały osoby z niepełnosprawnościami, m.in przy obsłudze publiczności i nie tylko. Tak się też stało. - Wykonały na przykład pewne rekwizyty - poduszki, są piękne - podkreśla Iwona Chołuj.
W holu teatralnym na widzów czekało też stoisko, na którym można było nabyć przedmioty wykonane przez podopiecznych Fundacji Oczami Brata.
Spektakl zaczyna tworzyć historię Teatru Nowego. Dziś o 19.00 - kolejne granie (rezerwacja miejsc/bilety - 533 527 368). W piątek 20 sierpnia będzie można go zobaczyć o 19.15 w parku centralnym w ramach festiwalu MOK Olsztyn, a 27 sierpnia o 19.00 podczas Festiwalu Kultury Alternatywnej e/FKA. Wkrótce pewnie będą pierwsze recenzje, lecz zanim to się stanie - tuż teraz, w tych dniach zobaczcie go koniecznie. Ani jedna z kilkudziesięciu minut jego trwania nie będzie dla nas stracona.
Janusz Pawlikowski
Fot. Teatr im. A. Mickiewicza

Page generated in 0.0153 seconds.