Z ostatniej chwili

Na jubileuszowym festiwalu

2018-05-09 14:58:26 informacje
img

Festiwal Kapel Folkloru Miejskiego im. Jerzego Janickiego już od 40 lat chroni i pielęgnuje tradycje muzykowania. Czyż więc mogłoby zabraknąć na tym prestiżowym wydarzeniu, gromadzącym tłumy uczestników, Romana Krysta?
Kolejny raz jako ceniony juror w tej dziedzinie muzycznej częstochowianin został zaproszony do odległego od nas Przemyśla, miasta, gdzie tradycja muzykowania jest wciąż żywa i pieczołowicie przy przychylności władz pielęgnowana. Może to dlatego, że Przemyśl nazywany jest "drugim Lwowem"? A gdzie indziej jak właśnie tam, w przedwojennym polskim Lwowie, kapele podwórkowe było to zjawisko codzienne... 
Przez 40 lat, pomimo trudności, Festiwal istnieje i z każdym rokiem przybywa mu fanów, którzy docierają na tę majową uroczystość do Przemyśla nawet z Anglii. Na tegoroczny zabrakło wejściówek do Przemyskiego Centrum Kultury. Pomyślano jednak i o tych, którzy nie mogli się dostać na salę widowiskową: kapele koncertowały w plenerze w wielu miejscach w mieście, dały również koncert wspólnie na przemyskim rynku.
Roman Kryst wielokrotnie brał udział w tym festiwalu ze swoją kapelą, zdobywając tam laury, w roku 2013 za piosenkę napisaną o tym mieście.
W tym roku również rozpisany był podobny konkurs. Jury w składzie: Roman Kryst, Bożena Lewandowska - etnomuzykolog, wykładowca z Uniwersytetu Jagielońskiego w Krakowie, Jerzy Dynia - muzyk, dziennikarz rzeszowskiego oddziału TVP, Dariusz Baszak - muzyk z Przemyśla jednogłośnie w tym roku przyznało tytuł najpiękniejszej piosenki o Przemyślu utworowi przedstawionemu przez kapelę Z Naszego Miasteczka z Czerwionki Leszczyny.
- Jestem dumny - mówi Roman Kryst, że kiedyś nasza piosenka (słowa napisała moja żona Grażyna, ja muzykę, a wykonywała ją Częstochowska Kapela Biesiadna "Grupa Romana") zwyciężyła w tym konkursie. Na prośbę kapeli  Ta Joj z Przemyśla (ta kapela jest również taką wizytówką Przemyśla jak nasza kapela wizytówką Częstochowy) podarowaliśmy prawo wykonywanie tego utworu właśnie jej. Moje liczne obowiązki nie pozwalają mi przyjmować wszystkich zaproszeń (serdecznie za nie dziękuję) - Przemyśl jednak dla mnie, który również "uprawia" ten gatunek muzyki, to szczególne miejsce, dlatego zawsze początek maja rezerwuję i z przyjemnością tam wracam, chyląc czoła przed władzami miasta za wypracowaną przez tyle lat renomę tego festiwalu. Wiele miast w Polsce wraca do tej tradycji, kapele wciąż nowe powstają i z zadowoleniem stwierdzam, że młodzi ludzie garną się do grania takiego stylu, że tworzą utwory tak jak my o naszym mieście i prezentują je z dumą sławiąc swoje "małe ojczyzny", zachęcają do odwiedzenia i poznania często maleńkich miejscowości, śpiewając o zabytkach, czy też ważnych wydarzeniach.  

Grażyna Łoś-Kryst 

Page generated in 0.029 seconds.