Z ostatniej chwili

Na miejscu zostawił „namiary”

2019-03-11 14:26:10 informacje
img

Mimo że był pijany, nie przeszkodziło mu to prowadzić samochód. 48-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Wpadł w ręce myszkowskich dzielnicowych po tym, jak spowodował zdarzenie drogowe i oddalił się - informuje myszkowska Policja. 
W piątek policjanci z Myszkowa otrzymali w samo południe  wezwanie na ul. Jana Pawła II. Doszło tam do zdarzenia drogowego, a sprawca oddalił się seatem ibiza. Dzielnicowi, którzy przyjechali na miejsce, zastali tylko poszkodowaną. Wśród śladów, które ujawnili, zauważyli również tablicę rejestracyjną, którą prawdopodobnie zgubił sprawca. Szybko ustalili, do kogo należy pojazd i ruszyli w teren. Po krótkiej chwili na ul. Sucharskiego zauważyli seata ibizę bez przedniej tablicy rejestracyjnej. Pojazd miał uszkodzenia, które mogły świadczyć, że brał udział w zdarzeniu drogowym. Na dodatek przy samochodzie był mężczyzna, który próbował naprawić uszkodzony zderzak.
Szybko wyszło na jaw, że chwilę wcześniej auto brało udział w kolizji drogowej na ul. Jana Pawła II. 48-letni mężczyzna początkowo nie przyznawał się do kierowania tym pojazdem. Miał powód:  badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie. Został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Gdy wytrzeźwiał, usłyszał zarzuty. 48-letni myszkowianin przyznał się do winy i poddał dobrowolnie karze. Grozi mu nawet 2 lata za kratami.

Page generated in 0.0328 seconds.