Z ostatniej chwili

Nowe na mapie Częstochowy: plac Willenberga i ulica Cyganowskiego

2020-11-05 14:52:19 informacje
img

Patronem placu przy ul. Strażackiej – tego, na którym stoi Pomnik Pamięci Żydów Częstochowian – decyzją radnych został Samuel Willenberg, uczestnik m.in. buntu w niemieckim obozie zagłady w Treblince. Na mapie przybędzie też ul. Lucjusza Władysława Cyganowskiego – niegdysiejszego częstochowskiego grawera, dokumentalisty pewnego etapu dziejów miasta - informuje Biuro Prasowe magistratu.

Projekt uchwały w sprawie nadania placowi przy ul. Strażackiej takiej nazwy przygotowała Jolanta Urbańska, wiceprzewodnicząca Rady Miasta. To odpowiednio godne miejsce, aby uczcić pamięć Samuela Willenberga –  choćby z uwagi na fakt, że – jako rzeźbiarz – zaprojektował on Pomnik Pamięci Żydów Częstochowian, odsłonięty tam jesienią 2009 r.  Ale Samuel Willenberg był kimś znacznie więcej niż artystą-rzeźbiarzem – był także żołnierzem Wojska Polskiego, uczestnikiem buntu w obozie zagłady w Treblince, walczył w Powstaniu Warszawskim.

Urodził się w 1923 r. w Częstochowie. Do 1939 r. mieszkał przy ul. Fabrycznej (dzisiejszej ul. Mielczarskiego). Jego ojciec był znanym w mieście artystą-plastykiem, uczył też w żydowskim gimnazjum.

Po wybuchu wojny niespełna 17-letni Samuel został ochotnikiem w Kampanii 1939 – odniósł rany w potyczce z wojskami sowieckimi. Podczas okupacji mieszkał w Częstochowie i Opatowie. Jesienią 1942 r. trafił do Treblinki. Jako jedyny z transportu uniknął śmierci w komorze gazowej, bo podał się za murarza. Przydzielony do specjalnego komanda, sortował rzeczy zamordowanych więźniów – kiedyś wśród tych przedmiotów znalazł ubrania swoich sióstr.

W 1943 r. uczestniczył w buncie więźniów. Po krwawej walce, w której zginęło blisko 800 Żydów, wraz z około 200 innymi osadzonymi udało mu się uciec. Wojnę przeżyło 68 z nich.

W Warszawie odnalazł swojego ojca i zaangażował się w konspirację. W Powstaniu Warszawskim wraz z żołnierzami AK walczył w Śródmieściu. Po klęsce powstania wyszedł z miasta wraz z ludnością cywilną, uciekł z transportu i do końca okupacji się ukrywał.  

Po wojnie służył w wojsku, potem zaangażował się w poszukiwania i pomoc Żydom ocalałym z Zagłady. W 1950 r., wraz z matką i żoną, wyjechał do Izraela. Tam ukończył studia inżynierskie i pracował jako geodeta.

Po przejściu na emeryturę zajął się rzeźbiarstwem. Zdobył uznanie jako autor licznych prac upamiętniających Holokaust – jedną z nich jest właśnie projekt pomnika przy ul. Strażackiej.

Polskie obywatelstwo przyjął ponownie w 1994 r. Mieszkał w Izraelu. Częstochowę odwiedzał często, angażując się w polsko-żydowskie inicjatywy historyczne, kulturalne i społeczne. Wraz z żoną towarzyszył przyjeżdżającym do Polski wycieczkom z Izraela. Działał w Światowym Związku Żydów Częstochowian i Ich Potomków, był uczestnikiem zjazdów Żydów Częstochowian, gościem Światowego Kongresu Częstochowian.

Otrzymał m.in. Krzyż Srebrny Virtuti Militari, a dwukrotnie – Krzyż Walecznych i Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Zmarł w 2016 r. Był ostatnim żyjącym uczestnikiem buntu w Treblince.

 

Swoją ulicę będzie miał też dawny częstochowski grawer Lucjusz Władysław Cyganowski. Z wnioskiem o nadanie jednej z ulic takiej nazwy wystąpiło Polskie Towarzystwo Numizmatyczne. Jako potencjalną lokalizację wskazano boczną drogę od ul. Batalionów Chłopskich.

Lucjusz Cyganowski (1882–1943) prowadził w Częstochowie pracownię grawerską, jego prace na przestrzeni lat 1906–1943 stały się swego rodzaju kroniką ważnych wydarzeń z dziejów miasta. Cechowała je wysoka jakość artystyczna, o czym świadczą m.in. odznaki częstochowskich stowarzyszeń i organizacji społecznych zaprezentowane w publikacji częstochowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego we współpracy z Muzeum Częstochowskim.

Page generated in 0.0136 seconds.