Z ostatniej chwili

Oszukują metodą „na listonosza”

2019-11-18 15:46:14 informacje
img

Oszuści ciągle modyfikują swoje metody działań, szukając nowych pomysłów i sposobów, by ograbić swoje ofiary. Kto nie słyszał o metodzie na wnuczka, policjanta czy prokuratora? Ostatnio na Śląsku przestępcy wypróbowywali jednak nową metodę - tym razem „na listonosza” - informuje Policja.

Osoby starsze to najbardziej narażona grupa ludzi, szczególnie podatna na manipulację. W konsekwencji pada ofiarą oszustów.

Przy użyciu tej metody, dzwoniąc na numer stacjonarny telefonu, oszust podaje się za funkcjonariusza Policji. Potem informuje, że policjanci prowadzą akcję przeciwko listonoszowi, który jest oszustem i muszą go zatrzymać. W jednym z przypadków „policjant”, prowadząc z seniorką rozmowę telefoniczną, próbował ustalić, czy należności otrzymywane co miesiąc wpływają na jej konto, czy być może otrzymuje je w formie gotówki. Można się domyślić, że kolejnym krokiem byłoby zjawienie się w mieszkaniu oszusta, który „zabezpieczyłby” gotówkę. Innym razem dzwoniący polecił seniorom zatrzymać listonosza i czekać do przyjazdu patrolu policji. Na szczęście sytuacja w tym przypadku rozwikłała się bardzo szybko. Gospodarz, przekonany, że bierze udział w policyjnej akcji, zadzwonił na numer alarmowy i powiadomił o ujęciu „fałszywego listonosza”. Od razu dowiedział się, że policjanci nie prowadzą żadnych działań, a listonosza należy natychmiast wypuścić. Na szczęście w każdym z przypadków seniorzy byli czujni i nie dali się oszukać.

Nadal jednak zdarzają się przypadki, w których senior traci wszystkie oszczędności, nawet pomimo licznych apeli i informacji w mediach. Przestępcy bez żadnych skrupułów zabierają im niejednokrotnie dorobek całego życia, wykorzystując coraz to nowsze metody, za to sposób ich działania jest ciągle podobny.

Dlatego Policja apeluje: prawdziwi policjanci, funkcjonariusze CBŚP czy prokuratorzy NIGDY nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie. Nigdy też nie proszą o przekazanie czy przelanie na podane konto pieniędzy jako „dowodu w sprawie”, czy podanie danych umożliwiających dostęp do naszego konta. Aby się co do tego upewnić, zawsze możemy zadzwonić do instytucji, których przedstawicielami rzekomo mają być. Rozmawiajmy z naszymi dziadkami, rodzicami i bliskimi o tych wszystkich zagrożeniach. Wskażmy im sposób postępowania, gdy ktoś zadzwoni do nich lub przyjdzie w podobnej sprawie.

Jak nie stać się ofiarą oszustów?

  • Przede wszystkim należy zachować ostrożność – jeżeli dzwoni do nas ktoś, kto podszywa się pod członka naszej rodziny i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań.
  • Nie informujmy nikogo telefonicznie o ilości pieniędzy czy kosztowności, które mamy w domu lub jakie przechowujemy w banku. Nie wypłacajmy z konta żadnych oszczędności.
  • Zadzwońmy do kogoś z rodziny, zapytajmy, czy osoba, która prosiła nas o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje. Pamiętajmy, że nikt nie będzie nam miał za złe, że zachowujemy się rozsądnie.
  • Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez oszustów.
  • Niezwykle ważna jest także czujność pracowników banków czy urzędów pocztowych.

Policja przypomina:

-Żeby nie stać się ofiarą takiego przestępstwa, musimy działać rozważnie i nie ulegać emocjom oraz kierować się zasadą ograniczonego zaufania do nieznanych nam osób, które pukają do naszych drzwi lub dzwoniąc, podszywają się za bliskich, pracowników banku, urzędów lub policjantów.

-Bądźmy także podejrzliwi, gdy ktoś, zasłaniając się pośpiechem, ponagla nas do szybkiego podjęcia ważnych finansowych decyzji.

Page generated in 0.0358 seconds.