Z ostatniej chwili

Przywłaszczył firmowy samochód

2019-07-24 11:35:36 informacje
img

Kryminalni z Myszkowa zatrzymali 25-latka z powiatu wałbrzyskiego, który przywłaszczył firmowy samochód. Warty przeszło 25 tys. zł samochód wróci do właściciela - informuje myszkowska Policja.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 22 lipca tuż po godz. 9.00. Oficer dyżurny myszkowskiej komendy odebrał telefonicznie zgłoszenie o kradzieży pojazdu na terenie Holandii. W kierunku, gdzie mógł dojechać sprawca, skierowano patrol kryminalnych. Wewnątrz opuszczonej hali w Przybynowie śledczy odnaleźli pojazd, który nie miał tablic rejestracyjnych. Jak się okazało, to właśnie samochód marki Kia, który został przywłaszczony przez jednego z pracowników z firmy na terenie Holandii. Podczas czynności procesowych w pobliżu tego miejsca policjanci zauważyli pojazd marki Daewoo Matiz, a w nim kilka osób. Śledczy nabrali podejrzeń, że osoby przebywające wewnątrz auta mogą mieć związek z przestępczym procederem i wkroczyli do akcji. Podczas dynamicznej interwencji wyszło na jaw, że jednym z pasażerów matiza jest sprawca przywłaszczenia samochodu, 25-latek z powiatu wałbrzyskiego, którego poszukiwał sąd w Wałbrzychu do ustalenia miejsca pobytu i odbycia zaległej kary pozbawienia wolności. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do aresztu.

Ponadto w toku wykonywanych czynności wyszło na jaw, że 30-letni kierowca daewoo- mieszkaniec Przybynowa - jest kompletnie pijany. Badanie wykazało prawie 2 promile alkoholu w jego organizmie, a ponadto obowiązuje go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

W toku wyjaśniania okoliczności okazało się, że 25-latek, nie mając żadnych środków, chciał przyjechać do kraju. Przywłaszczył zatem firmowy pojazd i wraz z kolegą, u którego od dwóch dni przebywa w Masłońskim, wrócili do Polski. Przywłaszczoną kię ukrył w masywie leśnym w opuszczonej hali. 

Okazało się, że sprawca zaraz po przywłaszczeniu zdemontował urządzenie GPS, chcąc w ten sposób uniknąć namierzenia go przez właściciela pojazdu.

Śledczy postanowili sprawdzić miejsce, w którym przebywają obaj mężczyźni. Wewnątrz zastali 38-latka, który ukrywał się przed policjantami pod kocem. Dobrze znany mundurowym, miał w kieszeni kilka tabletek ekstazy. 

Śledczy ustalili także, że sprawca pracował dla firmy, do której należał pojazd, a kradzieży dopuścił się dzień wcześniej. 25-latek trafił do policyjnego aresztu, a warta ponad 25 tysięcy zł kia wkrótce wróci do właściciela.

Fot. Materiały myszkowskiej Policji

 

Page generated in 0.0299 seconds.