Z ostatniej chwili

Wartościowa lekcja historii... i myślenia

2019-05-15 08:59:23 informacje
img

Krzeseł w Ratuszu zabrakło dla chętnych, by wziąć udział w spotkaniu „Częstochowa w PRL-u”, które odbyło się we wtorek 14 maja. Wydarzenie w Sali Reprezentacyjnej zgromadziło ponad 150 osób - uczniów częstochowskich szkół i ich opiekunów.
Spotkanie było niecodzienną lekcją: przede wszystkim szacunku, bowiem dwaj jego uczestnicy Jarosław Kapsa i Janusz Kołodziejski, mimo różnic w poglądach na czasy Polski Ludowej, dowiedli, że potrafią różnić się pięknie, współpracować przy powstawaniu publikacji o tym okresie, konstruktywnie rozmawiać. Warto było posłuchać ich rozmowy, uczącej myślenia przy kontakcie z historią najnowszą i sposobach, którymi próbuje się dziś ją przedstawiać.
Jarosław Kapsa przekonywał, że warto się uczyć, uczyć się historii, a zwłaszcza historii PRL-u - ta epoka bowiem oddziałuje na świadomość, czyny i działania, choćby dlatego, że powielamy działania poprzedniego pokolenia. Wykazywał, że obecnie sięga się po mity rodem z PRL-u (a właściwie - nawet jeszcze z czasów przedwojennych), m.in. budowania Polski jako światowej potęgi, po peerelowską propagandę i metody zarządzania z okresu gierkowskiego. - Tamten mit zbankrutował, PRL zbankrutował gospodarczo - przestrzegał. 
Obaj dyskutanci byli zgodni, że ludzie czasów PRL-u mieli intuicyjne poczucie legalizmu i wierzyli, że postępowanie zgodnie z prawem prowadzi do tego, by być przyzwoitym. Potrafili też wyrażać siebie poprzez pracę i dlatego nikt w PRL-u nie powinien obrażać ludzi, którzy dobrze pracowali. Dziś, obrażając tych ludzi, odbiera się im godność.
Rozważania o czasach PRL-u stały się okazją, by opowiedzieć także i o tym, co jest najważniejsze dla dzisiejszych uczniów. - Uczenie nie polega na tym, że nauczyciel mówi wam „prawdę objawioną”, że Słowacki wielkim poetą był. „Prawdy onjawione” to najgorsza rzecz, którą możecie dostać w nauce - mówili Janusz Kołodziejski i Jarosław Kapsa. - Nikt nie da wam ani gotowych prawd, ani rozwiązań, ale poszukując ich, możecie je poznać.
Zapytani o pozytywy PRL-u, obaj wspominali m.in. własną młodość. 
Pretekstem do spotkania stała się wydana właśnie książka „Częstochowa w PRL-u” pod redakcją dra Janusza Kołodziejskiego, zbiór artykułów poświęconych miejskiemu przemysłowi, spółdzielczości, ochronie zdrowia i życiu codziennemu tamtego czasu w mieście. Jest przewidziana jako I tom większej całości. Każdy z uczestników spotkania miał okazję wziąć go do domu, z pewnością jednak zabrał ze sobą coś równie ważnego - zachętę do samodzielnego myślenia i oceniania oraz do poszukiwania wiedzy i prawdy. 
Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie „Pokolenia”, które jest także wydawcą „Częstochowy w PRL-u”. Na spotkanie dotarli także niektórzy współautorzy rozdziałów książki, wśród nich dr Mieczysław Wyględowski i dr Andrzej Kuśnierczyk. O to, by książki trafiły do chętnych, dbała drukarnia „Gryf” Andrzeja Szczepańczyka.   
Fot. Co, Gdzie, Kiedy w Częstochowie

Page generated in 0.0269 seconds.