Z ostatniej chwili

Z 44. „Poświatowskiej”

2023-11-20 10:33:20 informacje
img

1250 tekstów przeczytało jury tegorocznej, 44. edycji Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Haliny Poświatowskiej. Nadesłało je 200 twórców.

Konkurs im. Poświatowskiej to niezwykle znacząca impreza poetycka w kraju, o ogromnych tradycjach, sięgających połowy lat 70. ubiegłego wieku. Mogą się w niej zmagać zarówno debiutanci, jak i ci, którzy mają za sobą  publikacje – dla każdego jest odpowiednia kategoria. Warunkiem jest przesłanie zestawu złożonego z pięciu wierszy. 

Wszystko to czyta jury złożone z literatów i znawców poezji. Trafność ich wskazań nieraz potwierdził fakt, że zwycięzcy udanie zaistnieli w następnych latach na rynku poetyckim, stali się znaczącymi postaciami życia literackiego.

W tym roku jurorskie grono tworzyli: Wojciech Kass – poeta, eseista, dziennikarz, diarysta, dyrektor Muzeum K.I. Gałczyńskiego w Praniu; Barbara Gruszka-Zych - poetka, dziennikarka, reporterka i krytyczka literacka oraz Marek Zagańczyk – długoletni zastępca redaktora naczelnego „Zeszytów Literackich”, kurator archiwum i spuścizny Pawła Hertza, prezes wydawnictwa Próby, wykładowca Akademii Teatralnej w Warszawie.

Jurorzy zadecydowali, że w kategorii debiut I nagrodę otrzyma Wojciech Konieczny, II – Alicja Hańczyc, III – Artur Boratczuk, a wyróżnienie –Maria Michalik.

W kategorii po debiucie I nagrodę otrzymał Radosław Kozak, II – Maciej Anczyk, III – Paweł Zaremba, a wyróżnienia ex aequo Joanna Chachuła i Andrzej Chodacki. 

Po wydarzeniu pozostanie pamiątka: publikacja ze zwycięskimi zestawami wierszy.

Ten najnowszy tom czekał na zainteresowanych po koncercie, na którym został odczytany protokół i wręczono nagrody. Wcześniej można było także uzupełnić kolekcję o tomy z wcześniejszych lat.

Wieczorem w sobotę 18 listopada uroczystość wręczania konkursowych nagród w Filharmonii Częstochowskiej ubarwili fascynującym koncertem Anna Maria Jopek & Robert Kubiszyn. 

Muzycznie było nieziemsko. Przeogromne możliwości głosowe wokalistki z niebanalną, niezrównaną interpretacją wręcz unosiły bliżej nieba, w klimaty, gdzie może czasami bywają fani Lizy Gerrard, lecz to porównanie także nie oddaje do końca tego, czego byliśmy świadkami. Słowa Haliny Poświatowskiej, które – jak to ujęła Anna Maria Jopek – „przemycała” między utworami, zdawały się być wypowiadane tonem i barwą głosu Poświatowskiej (znamy przecież ten głos z kilku dostępnych nagrań). Kontrabas i gitara okazały się genialnymi towarzyszami pieśni, piosenek, przyśpiewek ludowych i wokaliz. Śpiewały, tworzyły klimat, raz były samodzielne, raz idealnie podporządkowane. Krótko mówiąc, działa się magia, działa się poezja.

Page generated in 0.016 seconds.