Z ostatniej chwili

Zatańczyły z całym światem. Dosłownie

2026-03-19 10:08:11 informacje
img

Zatańczyły z całym światem. Dosłownie

Częstochowski taneczny happening globalnej akcji „Nazywam się miliard” odbył się 15 marca na „Bieganie” – informuje Biuro Prasowe Urzędu Miasta.  

Międzynarodowa kampania One Billion Rising („Nazywam się miliard”) zwraca uwagę na problem przemocy wobec kobiet. Jej centralnym punktem jest taneczny happening – taniec symbolizuje tutaj wolność, autonomię, swobodę dysponowania własnym ciałem. W Częstochowie happeningi takie odbywają się od 2018 r. – wtedy kampania dotarła także do naszego miasta, przy okazji Częstochowskiego Roku Praw Kobiet. 

Z uczestniczkami wydarzenia (i uczestnikami – bo wydarzenie jest otwarte nie tylko dla kobiet) spotkał się I zastępca prezydenta Częstochowy Zdzisław Wolski. Obecna była też pełnomocniczka prezydenta miasta ds. równych szans Agata Wierny. Imprezę poprowadziła Kamila Kwandrans – także ona uczyła całego układu choreograficznego uczestniczki na spotkaniach poprzedzających wydarzenie. 

Dominujące kolory tanecznego happeningu to niezmiennie różowy i czarny. Każdego roku część uczestniczek przynosi również wypisane na tekturze hasła korespondujące z przesłaniem akcji – tym razem były to np. „Więcej mocy przeciw przemocy” czy „Nie znaczy nie”. 

Jako że w marcu wypada Międzynarodowy Dzień Kobiet, w tym miesiącu na całym świecie wydarzeń One Billion Rising jest szczególnie wiele. Rzut oka na portal kampanii pokazuje, że Europa – w tym Polska, a w niej Częstochowa – to zaledwie jeden mały element całości działań, prowadzonych od wysp Oceanii, przez całą Azję, kraje Afryki, po obie Ameryki. W marcu aktywistki One Billion Rising są szczególnie aktywne w Mongolii, Tajlandii (wydarzenie z udziałem ok. 1 tys. rdzennych kobiet tego kraju), Stanach Zjednoczonych, Namibii, Brazylii, Pakistanie, Serbii i Zimbabwe. Działania przyjmują formę festiwali artystycznych, spektakli, tworzenia murali, debat, marszów pod hasłami odzyskania przez kobiety autonomii w kwestii decydowania o swoim ciele, zgromadzeń młodzieżowych i innych akcji solidarnościowych – zgodnie z hasłem „Jedna za miliard”. 
Dlaczego miliard? Bo jedna na trzy kobiety na kuli ziemskiej – jak wynika ze statystyk przytaczanych przez twórczynie globalnej kampanii – będzie w ciągu swojego życia albo pobita albo zgwałcona. Daje to miliard kobiet. Masowe wydarzenia kampanii służą temu, aby pokazać, jak wygląda taki miliard w ogólnoświatowej perspektywie. A także – aby sprzeciwić się bezkarności sprawców przemocy. Gromadząc się, kobiety udowadniają, że przemoc ich nie złamała i nie złamie, a ostatecznym celem jest upowszechnienie takiego modelu społeczeństwa, w którym przemoc jest nie do pomyślenia. 

Ktoś może sobie zadawać pytanie: a dlaczego taniec? Kto tańcem powstrzyma przemoc? Organizatorki globalnej kampanii tłumaczą, że taniec jest powszechnie postrzegany przez kobiety w różnych miejscach świata jako coś wyzwalającego i dającego siłę. Kobiety doświadczające przemocy często zaczynają nienawidzić swoje ciała i jakby „żyć obok nich”. Publiczny taniec może być częścią „odzyskiwania” przez nie swoich ciał, jak gdyby „wchodzenia w nie na nowo”, otrząsania się ze strachu i wstydu. Jest też po prostu beztroskim, radosnym, twórczym aktem oporu. Warto przyjąć do wiadomości, że taka – wychodząca od tańca – forma przemiany rzeczywistości daje efekty. W Hong Kongu naciski aktywistek One Billion Rising doprowadziły do skazania osoby maltretującej i pozbawiającej wynagrodzenia swoją pomoc domową, pracownicę z Indonezji – sprawczynią była także kobieta. W Bośni z kolei działania kampanii pomogły przeprowadzić szeroko zakrojone śledztwo w sprawie gwałtów podczas wojny domowej w tym kraju. 

Fot. Grzegorz Skowronek/UM 

Page generated in 0.0142 seconds.