To zdjęcie rzeźby odpoczywającej w promieniach słońca dziewczyny – zwanej Panią Kowalską – na skwerze Solidarności jest już zdjęciem nieco archiwalnym.
Ktoś obtłukuje czarne płyty z podestu, na którym siedzi Pani Kowalska. A że nie leżą, można się domyślać, że bierze je dla siebie. Obtłukł już mniej więcej połowę z boków podestu.
Tego nie dało się zrobić w jeden wieczór, zwłaszcza niepostrzeżenie.
Można by pomyśleć, że zaczyna się jakiś większy remont, ale to pewnie nieprawda, bo rzeźby nie zasłoniły żadne rusztowania itp.
Szkoda!